Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania - Ignacy Krasicki

amerykańska

środa, 19 maja 2010




Wydawca: MUZA SA, 2008
Tłumaczenie: Wanda Kragen
Liczba stron: 574


Irving Stone (1903-1989), pisarz amerykański, autor wyjątkowo interesujących zbeletryzowanych biografii artystów, pisarzy i uczonych. "Pasje utajone" to opowieść o Zygmuncie Freudzie, "Udręka i ekstaza" - o Michale Aniele, "Żeglarz na koniu" - o Jacku Londonie. Z kolei "Pasja życia" to znakomity obraz życiowej i artystycznej drogi Vincenta van Gogha. Pasja pisarska autora tej biograficznej opowieści równa jest pasji twórczej genialnego malarza; autor kreśli przed czytelnikiem wnikliwy i fascynujący portret artysty nie uznawanego za życia, a dziś nazywanego świętym patronem sztuki nowoczesnej.

[Muza, 2008]

Książka o pasji napisana z pasją. Autor niezwykle interesująco i plastycznie opisał życie holenderskiego malarza Vincenta van Gogha, niedocenianego za życia, szukającego wiele lat swojej  życiowej drogi i stylu w malarstwie. Van Gogh był niesamowicie uparty, jeśli coś robił, poświęcał temu wszystko. Nierozumiany przez ludzi, wciąż daremnie szukający miłości, krytykowany, samotny, nie mogący się sam utrzymać. Za życia nie sprzedał ani jednego obrazu, a mimo to wciąż malował, malował, malował... Nie liczyło się nic innego. Nieważne, że nie miał za co opłacić mieszkania, nie miał co jeść, był chory - brał pędzel i malował. Malarstwo było jego prawdziwą pasją, całym jego życiem.
Po przeczytaniu tej biografii van Gogh już nie jest dla mnie tylko wariatem, który w swoim obłędzie obciął sobie ucho, nie tylko autorem słynnych "Słoneczników". To niesamowita postać i niezwykły charakter. Warto, bardzo, sięgnąć po tę pasjonującą książkę.


MOJA OCENA: 6/6

sobota, 02 stycznia 2010



Wydawca: Świat Książki, 2007
Tłumaczenie: Katarzyna Malita
Liczba stron: 495


Clare, urocza studentka sztuk pięknych i Henry, niekonwencjonalny bibliotekarz, spotkali się po raz pierwszy, gdy ona miała sześć lat, a on trzydzieści sześć. Kiedy Clare skończyła dwadzieścia trzy, a Henry trzydzieści jeden lat -  zostali małżeństwem. Choć wydaje się to niemożliwe, jednak jest prawdziwe. Henry bowiem to jedna z pierwszych osób na świecie, u której wykryto rzadkie zaburzenie genetyczne: od czasu do czasu jego biologiczny zegar uruchamia się na nowo i Henry przemieszcza się w czasie. Znika nieoczekiwanie, pozostawiając po sobie tylko stosik ubrań. Nigdy nie wie, gdzie się znajdzie i jaka będzie otaczająca go rzeczywistość.

Odmierzając swoją miłość kolejnymi spotkaniami, oboje za wszelką cenę próbują wieść normalne życie. Ale czy może liczyć na normalność człowiek, który jest niewolnikiem własnego ciała, a przede wszystkim nagłych podróży w czasie...

[Świat Książki, Warszawa 2004]


O tej książce słyszałam od dawna wiele pozytywnych opinii , jednak jakoś nie miałam na nią ochoty. Myślałam sobie - ee, podróże w czasie, to nie dla mnie. Aż tu pewnego szarego dnia wpadła mi w ręce w miejscowej bibliotece. I wzięłam ją ze sobą.  W domu przeleżała kilka tygodni. W końcu, gdy zbliżał się termin oddania książki do biblioteki, otworzyłam ją i... przepadłam.

To powieść poruszająca emocje. Od pierwszych stron wciąga niesamowicie, rozbudza ciekawość, co zdarzy się dalej, co będzie na następnej stronie. Dużym plusem książki jest to, iż narracja  jest w czasie teraźniejszym i prowadzona przez dwie osoby (Clare i Henry`ego). Czytając mam wtedy wrażenie, jakbym stała obok bohaterów i obserwowała ich tu i teraz.

Podsumowując: pięknie napisany romans z elementami science fiction, oryginalna historia, ciekawy pomysł, lekki styl, wciągająca akcja, są momenty do śmiechu i do płaczu (pod koniec książki łzy mi ciekły jak grochy). Jednym słowem: polecam.


MOJA OCENA: 5/6


PS. Książka ta została wydana w Polsce w 2004 r. pod tytułem "Miłość ponad czasem". W 2007 r. wyszło wznowienie, ale już jako "Żona podróżnika w czasie". Ostatnie wydanie ma tytuł "Zaklęci w czasie" (tak samo jak tytuł filmu).


Audrey Niffenegger jest profesorem w Columbia College Chicago, w Centrum Sztuki Książki. Zajmuje się sztuką ręcznego wykonywania książek. Swoje prace wystawia w Printworks Gallery w Chicago. "Żona podróżnika w czasie" to jej debiut. Prawa do sfilmowania powieści zostały sprzedane Jennifer Ariston i Bradowi Pittowi (film wszedł na ekrany kin jesienią 2009 roku).


Tagi: romans
22:57, aga_bursztynowa , amerykańska
Link Komentarze (8) »
środa, 26 sierpnia 2009



Wydawca: Rebis
Tłumaczenie: Krzysztof Fordoński
Liczba stron: 334


"Jack - amerykański biznesmen - porzuca świat interesów, aby na powrót odkryć swoje życie, malując ulice Paryża i żyjąc jak kloszard. Spotkanie z Mirabelle, niewidomą siedemdziesięcioletnią kobietą, odmienia całe jego życie. Związek, który między nimi się rodzi, okazuje się zaskakujący: potężny, niewinny, a jednocześnie głęboko erotyczny. "Spóźnieni kochankowie" to cudownie ciepła opowieść o miłości, która pokonuje wszelkie bariery, nawet barierę śmierci.

Dzieło Whartona przypomina nam o tym, że prawdziwie cenne jest nie to, co myślą o nas inni, ale co robimy. "Spóźnieni kochankowie" opowiadają o miłości i śmierci, ciemności i świetle, ważności pracy. Jeżeli ta piękna książka niesie ze sobą jakiś morał, to brzmi on następująco: nikt nie jest tak ślepy, by pewnego dnia nie przejrzeć na oczy."


Mówcie sobie co chcecie, ale mnie podobała się ta książka. Piękna powieść. Historia o spełnianiu swoich zapomnianych marzeń, poszukiwaniu własnej drogi, odnajdywaniu miłości. To książka o świetle i ciemności. Bardzo łagodna, ciepła, miękka - jeśli tak w ogóle można powiedzieć o książce. Napisana tak bardzo obrazowo i plastycznie, że można tę historię poczuć i zobaczyć. Pełna smaków, zapachów, uczuć, kolorów, gry światła, dźwięków. Historia tak piękna, że aż niewiarygodna. Momentami może ciut przesłodzona, ale czyż miłość nie jest czasami słodka?


MOJA OCENA: 6/6

17:39, aga_bursztynowa , amerykańska
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 lipca 2009



Wydawca: Albatros
Tłumaczenie: Witold Nowakowski
Liczba stron: 464


"Młoda japońska dziewczyna zostaje sławną gejszą i przeżywa wielką miłość. Jej niezwykła opowieść, pełna humoru, patosu i niezapomnianych charakterów, to głośny literacki debiut amerykańskiego pisarza, bogaty wiedzą historyczną i obyczajową. Ekranizację książki przygotowuje Rob Marshall, twórca obsypanego Oscarami filmu „Chicago”. Premierę przewidziano na jesień 2005 roku.

Opowieść Sayuri, córki prostego rybaka, zaczyna się w 1929 roku, gdy jako dziewięcioletnia dziewczynka zostaje sprzedana przez ojca do renomowanej szkoły gejsz w Kioto. Jej starsza siostra trafia do burdelu. Oczami Sayuri śledzimy jej edukację jako gejszy: naukę tańca, muzyki, noszenia kimona, sztuki nakładania makijażu i układania włosów, nalewania sake. Obserwujemy niezwykły świat, gdzie dziewictwo dziewczyny jest towarem sprzedawanym na licytacji temu, który zaoferuje najwięcej; świat, w którym kobiety są szkolone w sztuce uwodzenia bogatych i wpływowych mężczyzn, a miłość uchodzi za iluzję."

Barwna, ciekawie napisana opowieść o życiu małej, biednej Japonki imieniem Chiyo, która po latach kształcenia w szkole gejsz w Kioto przybiera imię Sayuri i wyrasta na jedną z najsłynniejszych gejsz Japonii lat 30-tych ubiegłego wieku.

Dzięki tej powieści poznajemy zawód gejszy, który jest przede wszystkim tradycją. Gejsza musiała umieć grać na instrumentach, tańczyć, rozmawiać na różne tematy, podawać sake czy nalewać herbatę. Opowieść ta wprowadza nas w kulturę i historię japońską, tak odległą od naszej.

Autor powieści, Amerykanin, absolwent Harvardu, Uniwersytetu Columbia i Uniwersytetu Bostońskiego, posiada dyplomy z historii sztuki i historii Japonii oraz literatury angielskiej. Zna język chiński, przez kilka lat pracował w Pekinie i Tokio. Powieść "Wyznania gejszy" to efekt dziesięciu lat pracy. Większość wydarzeń z codziennego życia gejsz w latach 30-tych i 40-tych opisał po długich i wnikliwych badaniach oraz rozmowie z Mineko Iwasaki, najsłynniejszej gejszy z Gion. Jej gruntowna znajomość świata gejsz - ich codziennych zajęć, toalety, warunków życia i finansów - stała się inspiracją dla dalszej gry wyobraźni autora powieści.
Warto poświęcić kilka wieczorów na przeczytanie tej prawie pięćset stronicowej powieści. Mnie się podobała.


MOJA OCENA: +5/6

Tagi: Japonia
16:58, aga_bursztynowa , amerykańska
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 maja 2009



Wydawca: Świat Książki
Tłumaczenie: Anna Gadowska-Dobrzańska
Liczba stron: 398


"Wrażenie, jakie nam towarzyszy od pierwszej strony tej powieści, jest równie niesamowite jak jej treść. By opisać wszystko z taką znajomością realiów duch autorki musiał żyć w XVII-wiecznych Chinach! Ta opowieść, finezyjna niczym malarstwo na jedwabiu, jest oryginalną historią miłosną i zarazem fascynującą kroniką egzotycznych obyczajów. Szesnastoletnia Peonia, urodziwa i majętna, za kilka miesięcy zostanie zaślubiona. Nie zna przyszłego męża, tradycyjnie wybranego przez ojca, a podczas urodzinowego przyjęcia poznaje młodego poetę Rena. Zakochana od pierwszego wejrzenia, nie chce już nikogo innego i zapada na „miłosną chorobę”. Wiadomość, że to właśnie Ren został jej przeznaczony, przychodzi za późno. Ale w chińskiej tradycji świat żywych przenika się ze światem duchów i Peonia wciąż może zostać jego żoną. By tak się stało, musi pokierować wszystkim z zaświatów... "

"Romantyczna Europa miała swojego Wertera, a dawne Chiny "Pawilon Peonii". Pełna namiętności opera, stworzona przez Tanga Xianzu w XVI w, była powodem wielu tragicznych śmierci wśród kobiet. Młode panny, często bardzo dobrze wykształcone, z zamożnych rodzin pod wpływem lektury zapadały na dziwną chorobę, która kończyła się zgonem. Diagnoza ówczesnych lekarzy brzmiała: choroba miłosna. Objawiała się tym, że dziewczyny z dnia na dzień przestawały jeść, a za pokarm wystarczała im jedynie literatura. Wierzyły, że tak jak bohaterce ich ukochanej opery, pożywienie nie jest potrzebne do życia. Niezbędna natomiast jest prawdziwa miłość.
O sile oddziaływania "Pawilonu Peonii" pisze w "Miłości Peonii" Lisa See. Autorka zainteresowała się tym tematem przygotowując dla magazynu "Vogue" artykuł o wystawianej przez Lincoln Center zgubnej operze. Wtedy to zetknęła się ze zjawiskiem chorych z miłości panien oraz zapomnianej twórczości chińskich kobiet. Kontynuując swoje poszukiwania odkryła, że w połowie XVII drukowano dzieła tysięcy Chinek, którym krępowano stopy i zamykano z dala od świata. Najczęściej były to pojedyncze wiersze, ale zdarzały się też obszerne komentarze właśnie do dzieła Tanga Xianzu. Moc tej opery była tak wielka, że w XVIII wieku wydano oficjalny zakaz jej wystawiania. Ponoć zapędy cenzorskie trwają do dziś.

W "Miłości Peonii" autorka opisuje historię szesnastoletniej Peonii, która staje się kolejną ofiarą dzieła literackiego. Rozbudziwszy w sobie namiętność do nieznanego poety (podczas gdy jej małżeństwo było już dawno zaaranżowane), rezygnuje z życia. Całkowicie poświęca się tworzeniu własnego komentarza "Pawilonu" oraz spisywaniu poezji miłosnej, pełnej tęsknoty i namiętności. Przestaje jeść, wierząc, że ukochany odnajdzie ją w drugim życiu. Śmierć bohaterki przenosi opowieść w zupełnie inny wymiar. Od tej pory świat duchów przeplata się ze światem ludzi. I okazuje się, że w kulturze dawnych Chin światy te były sobie bardzo bliskie. Dzięki pięknym opisom poznajemy niesamowity obrzęd zaślubin z duchem czy też bogatą klasyfikację bytów nieziemskich.

Lisa See na kartach swojej powieści przedstawia historię miłości trzech młodych Chinek do jednej opery i do jednego mężczyzny. Jednak w pierwszej kolejności "Miłość Peonii" to książka o kobietach oraz o próbie walki o własną godność i miejsce w literaturze. A sytuacja zamożnych panien była w owych czasach nie do pozazdroszczenia. Ich powołaniem życiowym miała być nieustająca służba mężowi. Bo tak naprawdę w Chinach liczyli się tylko mężczyźni, a do kobiety należało sprawianie im przyjemności.

Wstrząsające są opisy rytuału krępowania stóp, którym poddawano już 3-letnie dziewczynki. "Lilie stóp" osiągały ideał, gdy mierzyły (u dorosłej kobiety) jedynie 7 centymetrów. Takie stopy miały dostarczać mężczyźnie nieziemskich rozkoszy i świadczyły o wysokim statusie społecznym niewiasty. Nie trzeba chyba dodawać, że był to zabieg niezwykle bolesny i uniemożliwiający normalne chodzenie. Mimo tych ograniczeń - a może właśnie dzięki nim - młode Chinki szukały pociechy w literaturze.

Warto przeczytać "Miłość Peonii", żeby odbyć cudowną podróż do XVII-wiecznych Chin, w których miłość okazywała się silniejsza niż śmierć.
(Iwona Szajner, Kulturaonline.pl)


MOJA OCENA: 5/6

Tagi: Japonia
21:02, aga_bursztynowa , amerykańska
Link Komentarze (2) »
sobota, 11 października 2008



Wydawca: Albatros Wydawnictwo A. Kuryłowicz
Tłumaczenie: Hanna Jankowska, Grażyna Gasparska
Liczba stron: 256


"Kontynuacja losów księżniczki Sułtany - siostrzenicy króla Arabii Saudyjskiej - i jej rodziny po roku 1991, kiedy ukazała się książka "Księżniczka", odsłaniająca kulisy jej niezwykłego życia.

Dalsze losy Sułtany wiążą się przede wszystkim z jej córkami - Mahą i Amani. W książce nie brak opisów brutalnych praktyk dzieciobójstwa, przykładów deprawacji i okrucieństwa wobec nieletnich dziewcząt sprzedawanych bogatym Saudyjczykom jako "tymczasowe narzeczone".

Książkę czyta się szybko i tak samo ciekawie jak "Księżniczkę". Tematy arabskie chyba mi się już jednak przejadły, przynajmniej na razie. Mam wrażenie, że wciąż czytam to samo - zły Arab, biedna kobieta... Miałabym wielką ochotę przeczytać książkę o dobrym Arabie. Istnieje taka, ktoś wie? Na razie dam sobie chyba spokój z arabskimi klimatami, bo w kolejce czeka  już coś meksykańskiego i apetycznego.


MOJA OCENA: 4/6

wtorek, 30 września 2008



Wydawca: Świat Książki
Tłumaczenie: Irena Chodorowska
Liczba stron: 220


"Prawdziwa historia życia księżniczki Sułtany z królewskiego rodu Sa'udów - władców współczesnej Arabii Saudyjskiej.

Książka, której wydanie w 1992 roku wywołało międzynarodowy skandal dyplomatyczny, zakazana w większości krajów arabskich.
Sułtana to saudyjska księżniczka i członkini panującej rodziny królewskiej. Wychowana w niesłychanym bogactwie, jest właścicielką rezydencji na trzech kontynentach i prywatnego odrzutowca, opływa w drogą biżuterię i suknie z najsławniejszych domów mody na świecie. W rzeczywistości żyje jak ptak w pozłacanej klatce - pozbawiona prawa wyborczego, kontroli nad własnym życiem, z twarzą ukrytą za długim, czarnym welonem, Sułtana jest więźniem swego ojca, męża i brata, swojego kraju. Kraju, w którym trzynastoletnie dziewczęta są nierzadko zmuszane do poślubienia mężczyzn pięciokrotnie od nich starszych, a młode kobiety zabijane w okrutny sposób przez własnych ojców za "wykroczenia przeciw miejscowym zwyczajom" lub zamykane dożywotnio w celach bez światła i okien. Kraju, w którym swoboda wypowiedzi jest karana śmiercią, a seksualna perwersja jest na porządku dziennym.

Jean Sasson mieszkała w Arabii Saudyjskiej ponad 10 lat, stając się bliską przyjaciółką i powiernicą Sułtany. Opowiadając historię jej życia i małżeństwa, a także losów osób z najbliższego otoczenia księżniczki - sióstr, przyjaciół i służących - daje czytelnikowi możność wejrzenia w samo serce tej niezwykłej społeczności, w której seks, pieniądze i tradycja dominują nad wszystkim."

Przeczytałam już trochę książek poruszających tematykę życia kobiet w krajach arabskich. Ta książka jest inna dlatego, iż, pisana wprawdzie przez Amerykankę, ale z pozycji kobiety arabskiej. Tutaj bohaterka nie walczy z mężem o dzieci i możliwość wyjazdu do swojej ojczyzny. Sułtana walczy o prawa kobiet we własnym kraju. Walczy o to, co dla Europejczyków czy ludzi z krajów zachodnich jest czymś zupełnie normalnym, np. prowadzenie samochodu. Wiecie, że kobieta w Arabii Saudyjskiej nie ma prawa prowadzić samochodu? Że musi chodzić zakryta czarnym suknem od stóp do głowy, włącznie z twarzą? Że picie alkoholu w Arabii Saudyjskiej jest zabronione i podlega karze chłosty 80 uderzeń? Że cudzołóstwo karane jest ukamienowaniem? Że kobiecie muzułmance nie wolno poślubić chrześcijanina, natomiast muzułmanin może poślubić chrześcijankę? Że kradzież karana jest grzywną, więzieniem lub amputacją ręki? Że prawo karne stanowi Koran oraz tradycja? Że kobieta nie może zeznawać w sądzie? Że... Kogo to interesuje, niech sam przeczyta. Można się dowiedzieć wielu rzeczy, których  istnienia często sobie nawet nie uświadamiamy.


MOJA OCENA: 5/6

niedziela, 13 lipca 2008


Wydawca: Książka i Wiedza
Tłumaczenie: Ariadna Demkowska-Bohdziewicz
Liczba stron: 238


"Wielki Gatsby" to historia parweniusza zakochanego w pustej kobiecie z "lepszej" sfery, historia zdobywania fortuny, osiągania powodzenia i bogactwa i ich trującego wpływu na charakter człowieka. Jest to najsłynniejsza powieść wybitnego pisarza, wielokrotnie wydawana, tłumaczona, dwukrotnie sfilmowana.
[Książka i Wiedza, 1990]


Szybko i łatwo  czytało mi się tę książkę.
Ameryka lat 20 - stych XX wieku. Romantyczna miłość, przyjaźń, tajemniczy, tytułowy Gatsby. Narrator powieści, Nick Carraway powoli odkrywa, kim jest zagadkowy, bogaty Jay Gatsby, wydający huczne przyjęcia w swojej wspaniałej posiadłości w Long Island. Nicka fascynuje tajemnicza przeszłość i rozrzutny styl życia Gatsby`ego. Zaczyna bywać w jego otoczeniu. Odkrywa, że Gatsby od dawna kocha się w jego kuzynce, zepsutej i pustej Daisy Buchanan, która kiedyś porzuciła go dla bogatszego. Po kilku latach Gatsby dorobił się fortuny i jest gotów zaryzykować wszystko, aby odzyskać Daisy. Nick staje się świadkiem tragedii...

Miłość zniszczył kult pieniądza, a przyjaźń okazała się pustym słowem.  Nie da się uciec od przeszłości. Książkę kończy zdanie:
"Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzie pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość". Warte przemyślenia.


MOJA OCENA: 4/6

Tagi: ameryka
23:45, aga_bursztynowa , amerykańska
Link Komentarze (1) »
środa, 09 lipca 2008



Wydawca: Świat Książki
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska-Gadowska
Liczba stron: 352


Niezwykła historia dwóch Chinek laotong: przyjaciółek od serca, które - by zostać bratnimi duszami - musiały według tradycji posiadać wiele wspólnych cech. Lilia i Kwiat Śniegu urodziły się w tym samym czasie i tego samego dnia brutalnie skrępowano im stopy. Ich losy, wyznaczone przez chińskie zwyczaje, potoczyły się jednak odmiennie...

"Tylko najlepsi powieściopisarze potrafią zrobić to, co zrobiła Lisa See, to znaczy ożywić nie tylko postaci, ale też kulturę i mentalność, tak uderzająco odmienną od naszej. Autorka stworzyła poruszający i w pełni przekonujący portret kobiety, ukształtowanej przez cierpienia, których doznała od wczesnego dzieciństwa, i przez przyjaźń, która pomogła jej przetrwać".
Arthur Golden, autor "Wyznań gejszy"

"Chińskie kobiety nazywano bezużytecznymi gałązkami. Nawet matki zadają tutaj córkom niewypowiedziany ból. Jednak Lisa See opowiada nie tylko o opresji, ale też o więzi między kobietami, silniejszej niż przyjaźń. Choć zbyt kruchej, żeby przeciwstawić się niszczącym regułom".
Justyna Sobolewska, „Przekrój"

Opowieść Lilii to wspaniałe, ponadczasowe i sugestywne studium ludzkich charakterów i uczuć - tym gorętszych, że skrywanych pod obowiązującą maską tradycyjnej, wschodniej powściągliwości.
[Świat Książki, 2005]


Książka niezwykła. Piękna i poruszająca do głębi. Przepełniona emocjami, barwami, obrazami. Czytając ją, przeniosłam się do XIX - wiecznych Chin, do zupełnie odmiennej kultury i sposobu życia.

Lilia, mając 80 lat, opowiada historię swojego życia.

Dorastałam razem z Lilią i Kwiatem Śniegu, byłam obok, gdy matki w wieku 7 lat krępowały im stopy, aby powstały stópki o długości 7 cm, zwane złotymi liliami (to dlatego Chinki chodziły tak małymi kroczkami, kiwając się z gracją. Im mniejsza stopa, tym większa perspektywa bogatego zamążpójścia). Słyszałam łamanie kości, czułam ból i łzy płynące po policzkach dziewczynek. Zupełna egzotyka dla Europejki - zawarcie związku laotong (dozgonnej przyjaźni), związki zaprzysiężonych sióstr, sekretne pismo kobiet zwane nu shu, Dni Córki, Dni Upinania Włosów, Dni Ryżu i Soli, Spokojnego Siedzenia, święto Chwytania Chłodnych Podmuchów, święto Wyganiania Ptaków.
Lilia i Kwiat Śniegu przez lata przesyłają sobie tytułowy „sekretny wachlarz”, zapisując w nim przełomowe chwile swego życia i rzadkie momenty szczęścia, zapisując szczególnie, bo przeznaczonym wyłącznie dla kobiet pismem nu shu, którego każde słowo jest umieszczone w odpowiednim kontekście, a „z błędnego odczytania znaków wynikła już niejedna tragedia”.

Książka o cierpieniu, ale przede wszystkim o przyjaźni i miłości między dwiema kobietami tak sobie bliskimi jak siostry.

Lilia zaczynając opowiadać swoją historię, mówi: "Wciąż uczę się czegoś nowego o miłości. Myślałam, że rozumiem to uczucie - nie tylko miłość macierzyńską, ale także miłość do rodziców, do męża i do laotong. Doświadczyłam także innych rodzajów miłości, miłości opartej na współczuciu i litości, na szacunku i wdzięczności, lecz patrząc na sekretny wachlarz pokryty wyznaniami, które przez wiele lat wymieniałyśmy z Kwiatem Śniegu, rozumiem, że nie ceniłam najważniejszego uczucia - miłości płynącej z głębi serca."


Jestem pewna, że do tej powieści będę wracała jeszcze nie raz, bo kończąc ją, ma się ochotę czytać ją od początku. Przepiękna.


MOJA OCENA:6/6

Tagi: Chiny
22:50, aga_bursztynowa , amerykańska
Link Komentarze (5) »
piątek, 27 czerwca 2008



Wydawca: Albatros
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Liczba stron: 480


"Jedna z wielkich powieści XX wieku, sprzedana w ponad 20 milionach egzemplarzy, wsławiona obsypanym Oscarami filmem Francisa Forda Coppoli z genialną rolą tytułową Marlona Brando. Opowieść o honorze, nienawiści, szacunku i pogardzie, miłości i śmierci. Motto ksiażki stanowi cytat z Balzaca - "Za każdą wielką fortuną kryje się zbrodnia".

Don Vito Corleone jest Ojcem Chrzestnym jednej z sześciu nowojorskich Rodzin mafijnych. Tyran i szantażysta (słynne powiedzenie "mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia"), a zarazem człowiek honoru, sprawuje rządy żelazną ręką. Jego decyzje mają charakter ostateczny. Wśród swoich wrogów wzbudza respekt i strach, wśród przyjaciół - zasłużony, choć nie całkiem bezinteresowny szacunek. Kiedy odmawia uczestnictwa w nowym, intratnym interesie - handlu narkotykami - wchodzi w ostry, krwawy konflikt z Cosa Nostrą. Honor rodziny może uratować tylko Michael - najmłodszy, ukochany syn Vita, bohater wojenny. Czy okaże się godnym następcą Ojca Chrzestnego?"
(Albatros, Warszawa 2007)

Skończyłam czytać "Ojca Chrzestnego". Wrażenia: książka świetna! Dawno nie czytałam tak dobrze, ba, mistrzowsko napisanej powieści. Barwne postaci, wartka akcja trzymająca w napięciu. I najważniejsze - nieprzewidywalność, jak potoczy się akcja w następnym rozdziale.
 
Czytając książkę, zawsze zwracam uwagę na język i styl. Zdarza się, że jakaś książka jest dobra, ma interesującą treść, ale została napisana fatalnym językiem, który mnie krótko mówiąc uwiera przy czytaniu. Tutaj nic takiego nie było. Przeczytałam ją z wielką przyjemnością i śmiało mogę ją zaliczyć do dzieł literackich. Oceniłam w Biblionetce - a jakże ;) dając maksymalną ilość punktów.
Jednym słowem - "Ojciec Chrzestny" to literatura z górnej półki. Polecam gorąco!

PS. A teraz, po lekturze, chętnie obejrzałabym film - tutaj uśmiecham się do mojego Przyjaciela :)


MOJA OCENA: 6/6


23:56, aga_bursztynowa , amerykańska
Link Dodaj komentarz »
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
OBECNIE CZYTAM
Ja w BiblioNETce
PRZECZYTAŁAM
KSIĄŻKOWE BLOGI
O książkach dla dzieci
Księgarnie w necie
STRONY O KSIĄŻKACH
WYDAWNICTWA
WYZWANIA CZYTELNICZE
Zaglądam też (nie o książkach)
Bliżej Francji
Ciekawy świat
-KONTAKT ZE MNĄ:
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa ------------------------- TRANSLATE - SELECT LANGUAGE