Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania - Ignacy Krasicki
Blog > Komentarze do wpisu

Bohaterka pustyni - Donya Al-Nahi




Wydawnictwo: Muza SA
Tłumaczenie: Agata Radkiewicz
Liczba stron: 254


"Autorka książki, Angielka, muzułmanka z wyboru, szczęśliwa żona Irakijczyka i matka czworga dzieci, opowiada historie, w które angażuje się z potrzeby serca, chcąc pomóc europejskim matkom w odzyskaniu dzieci porwanych przez ojców muzułmanów i wywiezionych do ich rodzinnych krajów. Bohaterka doskonale rozumie przyczyny konfliktów nękających większość rodzin zróżnicowanych kulturowo, rozumie powody, dla których ci mężczyźni porzucają żony i wywożą swoje dzieci z Europy. Dobra znajomość języka arabskiego i terytoriów wielu krajów okazują się bardzo pomocne w przeprowadzaniu akcji odbicia. Kobieta nieraz zmuszona jest łamać prawo międzynarodowe, rozklekotaną taksówką przejechać tysiące kilometrów przez pustynię, uciekając przed policją czy rozwścieczoną rodziną zdesperowanego ojca, a wreszcie stanąć z nim do konfrontacji."


Ta książka długo przeleżała na mojej półce, zanim po nią sięgnęłam. Nie zachęcał mnie ani jej tytuł, ani okładka. Okazało się natomiast, że jej treść mnie poruszyła. Ponadto odniosłam wrażenie, że została napisana nie z chęci zysku, ale aby przekazać innym własne doświadczenia i otworzyć oczy na pewne sprawy, szczególnie kobietom mających za mężów mężczyzn z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Często słyszy się o porwaniach dzieci w takich rodzinach. To nie zdarza się w zamierzchłych czasach, lecz w obecnym świecie, tu i teraz. Dosłownie kilka tygodni temu czytałam w niemieckiej prasie  o niespełna trzydziestoletniej Polce mieszkającej od lat w Niemczech, której mąż, obywatel jednego z krajów Afryki Północnej, wywiózł do swojego kraju ich trzyletnią córkę. Zgroza. Szczerze współczuję tym kobietom i nie uważam, że same są sobie winne, bo wyszły za Araba (jak często się słyszy), a Arab to wiadomo...
Książka opowiada o wielu historiach kończących się sukcesem, gdy głównej bohaterce udało się pomóc zrozpaczonym matkom i sprowadzić dziecko z powrotem. Niestety zdarzały się również porażki - podczas jednej z takich akcji autorka książki została schwytana i wtrącona do więzienia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Warte zauważenia jest to, że autorka pomagała wszystkim kobietom bezinteresownie i nie żądała zapłaty za swoją pomoc, (oprócz opłacenia przelotów samolotem i hotelu), choć narażała się na dotkliwe sankcje, gdyby została złapana.  Organizacje działające legalnie w takich sprawach często żądają dość astronomicznych kwot, nie dając gwarancji za powodzenie przedsięwzięcia.
Zainteresowanych odsyłam do sięgnięcia po książkę. Moim zdaniem to jedna z lepszych pozycji wśród tego typu  książek.


MOJA OCENA: 4/6

czwartek, 19 sierpnia 2010, aga_bursztynowa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa ------------------------- TRANSLATE - SELECT LANGUAGE