Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania - Ignacy Krasicki
Blog > Komentarze do wpisu

Cukiereczki - Mian Mian




Wydawca: W.A.B., 2007
Tłumaczenie: Katarzyna Kulpa
Liczba stron: 324


Zakazana w Chinach powieść młodej, skandalizującej autorki.

Chiny, przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Siedemnastoletnia Hong porzuca renomowaną szkołę i wyjeżdża z Szanghaju, by pracować jako piosenkarka w nocnych klubach. Trafia do miasta Shenzhen, leżącego w specjalnej strefie ekonomicznej. Do Shenzhen najszybciej docierają elementy kultury zachodniej - idole muzyczni, styl życia, używki, powstają coraz to nowe podejrzane lokale, kwitnie prostytucja, handel narkotykami, zorganizowana przestępczość. Hong wiąże się z młodym muzykiem, Sainingiem, z którym wiedzie cygańskie życie, pełne wrażeń i rozczarowań.


Przeczytałam tę książkę do końca - to źle powiedziane. Wymęczyłam ją. Miałam nadzieję, że może pod koniec zdarzy się coś, na czym ta powieść zyska. Niestety, to nie moja bajka. Dziecinni  bohaterowie o dziwacznych imionach (Jabłko, Żuczek, Kiwi, Kakao) bawiący się w dorosłość (czytaj: dojrzewający) snują się bez celu, albo tylko w jednym celu - aby się naćpać, narąbać i kogoś przelecieć. To ich sposób na samotność, nijakość życia, zagubienie. Forma młodzieńczego buntu przeciw rzeczywistości a potem przeciw samemu sobie,  zachłystywanie się nowością, gdy runął mur oddzielający państwo Środka od zachodniej cywilizacji. Brak wartości i ideałów, seks, drugs & rock'n'roll. Życie, w którym kwitnie prostytucja, narkomania, alkoholizm, AIDS. To Chiny otwierające się na świat.
Dosadny i dosłowny język przeplata się z "delikatną poetyckością", co w sumie dało mieszankę trudną do przełknięcia. Znużyły mnie i zniechęciły, gorzkie "Cukiereczki".


MOJA OCENA: 2/6

piątek, 04 czerwca 2010, aga_bursztynowa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
izusr
2010/06/04 11:46:33
No tak, nie jest to może książka godna polecenia, ale i tak jestem ciekawa jak wypada "Panda Sex"... Czy coś się poprawiło czy będzie jeszcze gorzej :D
-
2010/06/04 12:17:31
Izusr, co kto lubi ;-) Dla mnie ta książka to dorabianie filozofii do prostytucji i narkomanii, i tyle. Oczywiście, nikt nie musi się ze mną zgadzać.
-
m.tucha
2010/06/05 15:53:37
Tak! Tak! Tak!
Książka jako nieliczna w gronie książek, które żałuję, że w ogóle wzięłam do ręki :)
-
aska61
2010/06/06 22:44:19
Czytałam książkę ponad rok temu i powiem szczerze, nie pamiętam akcji . Stracony czas, wabi jedynie tytuł.
-
Gość: tola, *.ip.netia.com.pl
2010/08/18 13:09:15
ostatnio przeglądałam na półce, dobrze, że nie kupiłam :]
a wydawało mi się, że seria z miotłą jest bardzo dobra.

a co do murakamiego, to chyba póki co najmilej wspominam 'na południe od granicy...'. może dlatego, że to była jedna z pierwszych przeczytanych przeze mnie jego książek.
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa ------------------------- TRANSLATE - SELECT LANGUAGE