Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania - Ignacy Krasicki
Blog > Komentarze do wpisu

Gringo wśród dzikich plemion - Wojciech Cejrowski




Wydawca: Zysk i S-ka
Tłumaczenie z hiszpańskiego: Helena Trojańska
Liczba stron: 260

Książka została wydana w języku polskim; w rzeczywistości autor pisał tę książkę w trzech językach - hiszpańskim, angielskim i polskim, w zależności od sytuacji i kraju, w którym był.



"Jest to książka przygodowa i podróżnicza. Mądra, a jednocześnie pełna humoru. Sprawia, że czytelnik zaczyna się głośno śmiać. Jest to także album niezwykłych fotografii z wypraw w najdziksze rejony świata. Wojciech Cejrowski zabierze Państwa na wyprawę do ostatnich dzikich plemion."


Z dużym zainteresowaniem i przyjemnością przeczytałam książkę "Gringo wśród dzikich plemion". Autor snuje w niej niesamowite historie, opowiada o swoich przygodach, które przeżył podczas wielu podróży do Amazonii, do Ameryki Środkowej i Południowej (m. in. Meksyku, Gwatemali, Belize, Hondurasu, Nikaragui , Salwadoru, Wenezueli). W pierwszej części książki opowiada o Indianach, ich wierzeniach, życiu i mentalności. Są to krótkie historie zakończone często morałem, spokojne i żartobliwe. W dalszej części pojawia się Wielka Przygoda i opowieści mrożące często krew w żyłach, ale opowiedziane również z wielkim humorem. Humor to niewątpliwa zaleta tej lektury.
Cejrowski to niezrównany gawędziarz. Opowiada niezwykle barwnie i plastycznie, ciekawie i mądrze. Stopniuje napięcie. Czyta się po prostu wspaniale. Do tego świetne fotografie.
 
Cejrowskiego można nie lubić, ale tę książkę trzeba przeczytać!


– Będziemy musieli upiec węża (...) bo już nic innego nie mam.
– Dzisiaj piątek – rzuciłem przekornie.
– Nie szkodzi – odrzucił ksiądz – to był wąż wodny, więc da się to podciągnąć pod „dania rybne”.

Marzenia nie mają ceny, a bilety lotnicze i owszem. Ale niech Cię to nie zatrzymuje!
!!! SPRZEDAJ LODÓWKĘ I JEDŹ!!!

Indianin nigdy nie upiększa. Opisuje świat takim, jakim go widzi. Ale nikt inny na całym świecie nie potrafi świata bardziej u d r a m a t y z o w a ć. Indiańskie Opowieści ociekają krwią, której było raptem dwie krople, ciągną się miesiącami, które naprawdę trwały tylko kilka dni, przerażają śmiertelnie, choć to nie był żaden potwór tylko stary wyleniały jaguar, lekko kulawy i ślepy na jedno oko.
Dlaczego?
Nie wiem. Po tylu latach spędzonych wśród Indian ciągle nie wiem. I wciąż próbuję zgłębić tę Tajemnicę.

Obcowanie z Indianami jest jak gra w „Chińczyka” – nie wolno się irytować. Trzeba zaakceptować. Takimi, jacy są – z ich tajemniczą logiką „dzikich ludzi”. Oni to samo robią wobec nas – akceptują niezrozumiałe. (I uśmiechają się wtedy jak psychiatrzy na widok ciężkich przypadków.)

(...) -Nie osuszy jeszcze przez tydzień!- tłumaczyłem uparcie.
-A co to właściwie jest "tydzień"? I po co?
-Co "po co"?
-No, do czego służy?
-Tydzień??? Do mierzenia czasu.
-A po co? - Pepe pytał zupełnie poważnie.
Indianie lubią sięgać sedna. Kiedy to robią, logika białego człowieka zazwyczaj traci grunt pod nogami i wszystko się wywraca..
-Po co mierzysz czas, gringo?- nie ustępował Indianin.
-Eee... Żeby się nie zgubić- odpowiedziałem niepewnie.
-Nie zgubić gdzie?
-W czasie...- powoli sam przestawałem wierzyć w sensowność własnych słów.
-To ty potrafisz się zgubić nie ruszając z miejsca?**

**Nie jestem pewien, czy Indianin pytał, czy raczej stwierdzał ten zaskakujący fenomen.


MOJA OCENA: +5/6

czwartek, 07 stycznia 2010, aga_bursztynowa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
ine-zzz
2010/01/07 10:20:37
Już dawno mam ochotę na tę książkę. Lubię podróżnicze programy Cejrowskiego, a kolejne recenzje jego książek tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto...

Pozdrawiam
-
abiela
2010/01/07 11:01:34
Też mi się b. podobała.
-
2010/01/07 12:47:04
Cejrowski mnie fascynuje, czasem się za niego wstydze, czasem mam ochotę uścisnąć. Podoba mi sie jego dystans do spraw. Chętnie bym przeczytała jego książkę, szczególnie po recenzji Doroty Wellman w "Czytam bo lubię" na TVN Style i twojej teraz
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2010/01/08 20:59:11
GENIALNA
-
mala_lili
2010/01/29 12:51:05
Czytałam "Gringo..." już jakiś czas temu, ale do tej pory pamiętam jak śmiałam się do łez przy niektórych fragmentach. Scena jak Cejrowski przekraczał granice na książeczkę ubezpieczeniową jest bezbłędna! :D No ale przyznam szczerze, że podczas lektury cieszyłam się, że leżę na łóżeczku, mam lodówkę i pralkę, a jedyne insekty, z którymi muszę się zmierzyć to komary...
-
Gość: Natii, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/03 10:01:58
Długo tutaj nie byłam, ale odkopałam Twój blog w zakładkach i jestem. :-) Dziękuję zwłaszcza za wpis o noblistach, myślę, że też przystąpię do tego projektu. :-)
-
Gość: papryczka, *.play-internet.pl
2011/03/23 14:04:12
witam:)
Właśnie kończę książke. Przeczytałabym ją w jeden wieczór albo w dwa ale specjalnie sobie dawkuje, bo co jak się skończy. Żałoba chyba:)) Za Cejrowskim jako za człowiekiem nie przepadam, jego programy podglądam ale tą książką to mnie zastrzelił! Mnie kupił już na samym początku opisem przyrody gdzie jest tylko trawa, trawa, trawa..a potem dowiedziałam się, że dzieci idiańskie składają się głównie z oczu i się posmarkałam ze śmiechu ( lubię i taki czarny humor) W książce jest dużo mądrości. Przecież te rozmowy z idianami to perełki są! Chciałoby się żeby się tak książka nigdy nie kończyła. Czy kolejne jego książki są też tak dobre? pozrawiam ciepło:)
-
Gość: papryczka, *.play-internet.pl
2011/03/23 14:05:47
acha zapraszam do siebie na bloga www.czarodziejskagoraksiazek.blogspot.com :)
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa ------------------------- TRANSLATE - SELECT LANGUAGE