Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania - Ignacy Krasicki
Blog > Komentarze do wpisu

Śnieg - Orhan Pamuk




Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Tłumaczenie: Anna Polat
Liczba stron: 554


"Śnieg" to wiernie oddająca realia współczesnego świata opowieść o zderzeniu Europy i islamskiej Turcji: dwóch filozofii życiowych, różnych religii, zasad moralnych i sposobów na odnajdywanie szczęścia. Ten międzynarodowy bestseller znalazł się na liście dziesięciu najlepszych książek 2004 roku opublikowanej przez "The New York Times", zdobywając uznanie czytelników i krytyków.

"Jedna z najważniejszych ksiażek naszych czasów".
Margaret Atwood

"Na ponad pięciuset stronach tego dzieła jest ciemna prawda o człowieku, czerwona krew, są obrazy malownicze jak w »Don Kichocie«"... Powieść ta zabłąkała się w anatolijskim labiryncie niestałych islamistów, umięśnionych kemalistów, tajnych agentów, przekupnych policjantów, pięknych dziewcząt, które - nie chcąc zdjąć chust w ojcowskim domu - składają swe życie w ofierze. Zabłąkała się w zimnej nocy i śniegu, który spowija wszystko... To powieść zarazem orientalna i postmodernistyczna".
"Le Figaro"

"Reportaż przemieniony w baśń. Groteskowa, okrutna i piekielnie komiczna powieść, polityczna farsa, w której człowiek nigdy nie stoi po właściwej stronie, rozdarty między śmiechem a płaczem...".
"Der Tagesspiegel"

"Polityczny thriller inspirowany twórczością Fiodora Dostojewskiego. Niezwykle mądra powieść".
"The Guardian"

[Wydawnictwo Literackie, 2006]



Po "Śnieg" Pamuka sięgnęłam z nadzieją, iż będzie to kawałek dobrej prozy (w końcu to noblista). No i wypadałoby  od czasu do czasu przeczytać coś bardziej ambitnego. Tak sobie myślałam... Niestety, rozczarowałam się. Dziwny język, zupełnie do mnie nie trafiał. Nie, ja nie czytałam po turecku. Jakieś to wszystko było topornie drewniane, czy może tłumaczenie kulawe.

Głównym bohaterem "Śniegu" jest poeta Ka, który po dwunastu latach spędzonych na emigracji w Niemczech wraca do ojczystej Turcji. We Frankfurcie utrzymywał się z zasiłku dla uchodźców, choć wcale nim nie był. Stracił twórczą wenę i nie napisał ani jednego wiersza. Poza tym oglądał filmy pornograficzne i został zaproszony na kilka wieczorków autorskich, na których recytował tureckim emigrantom swoje stare wiersze. Pewnego dnia wraca do kraju. Wraca z kilku powodów - na pogrzeb matki, poza tym postanawia znaleźć sobie turecką żonę oraz jako reporter laickiej, lewicowej, stambulskiej gazety ma obserwować wybory samorządowe oraz napisać artykuł  o dziewczynach popełniających jedna po drugiej samobójstwo z powodu zakazu noszenia muzułmańskich chust w szkołach. Dociera do przygranicznego miasteczka Kars, które z powodu intensywnych opadów śniegu zostaje odcięte od świata.

Ka jest rozdarty wewnętrznie, jak sam mówi: "Chcę wierzyć w Boga i być zwykłym obywatelem, jak wy. Ale człowiek Zachodu, który we mnie tkwi, nie pozwala mi na to."

W tym zamkniętym, odizolowanym od świata anatolijskim miasteczku, w padającym wciąż śniegu, toczy się akcja powieści. Zimne, śnieżne noce, rozlana krew, stan wojenny, islamiści, policjanci, tajni agenci, huk wystrzałów... a w samym środku tego przedziwnego świata poeta Ka, jego filozofia, rozdarcie, poszukiwanie Boga i miłości... Dosyć, starczy. Nie trawię takiego języka, ciężkiego jak zwały śniegu zalegające Kars. Nie chodzi mi o to, że temat jest polityczny i niełatwy. Dużo wyżej oceniłam książki choćby Yasminy Khadry o pokrewnych tematach. Ale, de gustibus non est disputandum.

"Śniegu" polecać nie będę.


MOJA OCENA: +2/6

sobota, 05 grudnia 2009, aga_bursztynowa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
claudete
2009/12/06 11:25:53
Jeszcze nie zaczęłam mej przygody z Pamukiem, gdyż za każdym razem gdy w księgarni plątam się obok książek jego autorstwa to poraża mnie ich ilość i gryzę się z myślami, którą wziąć na dobry początek.
Koleżanka doradziła mi ostatnio (fanka literatury tureckiej i wszystkiego co z Turcją związane) zabrać się za "Nazywam się czerwień" i chyba tak uczynię.
O "Śniegu" czytałam wiele niepochlebnych recenzji, ale z wrażeń znajomych zapamiętałam najbardziej to, że podczas czytania tej powieści robiło im się zimno, tak jakby padał śnieg :)
Nie wiem, czy to z powodu wciągnięcia się w treść, czy też z powodu spadku ciśnienia wywołanego nieprzystępną, rozczarowującą lekturą.. ale chciałabym przekonać się na własnej skórze.
-
weisse_taube
2009/12/10 13:04:06
Ja długo męczyłam "Śnieg" i też go polecać nie będę. Dla mnie była to trudna lektura ze względu na tematykę, która mnie nie interesuje. O Turcji nie wiem prawie nic, owszem słyszy się wszędzie o konflikcie wschód-zachód, o odmiennych kulturach i wynikających z tego problemach, ale dla mnie za dużo tu było polityki. A i sama Turcja jako region czy to krajoznawczy czy historyczny czy kulturalny nie należy do kręgu moich zainteresowań.
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa ------------------------- TRANSLATE - SELECT LANGUAGE