Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania - Ignacy Krasicki
Blog > Komentarze do wpisu

Na południe od granicy, na zachód od słońca - Haruki Murakami




Wydawca: MUZA S.A.
Tłumaczenie: Aldona Możdżyńska
Liczba stron: 232


"Hajime i Shimamoto przyjaźnili się w dzieciństwie. Shimamoto, kiedy była mała, zachorowała na polio i od tego czasu miała sparaliżowaną jedną nogę. Hajime był jedynakiem, trochę rozpuszczonym i egoistycznym. Można powiedzieć, że byli zakochaną parą: po szkole godzinami słuchali razem płyt, rozmawiali i trzymali się za ręce. Potem ich drogi się rozeszły.

Hajime jest już dorosły. Ma żonę, dwójkę dzieci, prowadzi bar jazzowy. Powodzi mu się nieźle i ogólnie można go określić jako „odnoszącego sukcesy mężczyznę w średnim wieku”. I wtedy w jego życiu, po dwudziestu pięciu latach, ponownie zjawia się Shimamoto. Nie widzieli się od czasu, gdy mieli dwanaście lat. Shimamoto już nie jest kaleką - miała operację i jej noga jest zupełnie sprawna. Hajime patrzy na nią zupełnie inaczej niż wtedy, kiedy słuchali razem muzyki. Teraz naprawdę dostrzega w niej kobietę. A Shimamoto najwyraźniej skrywa przed nim jakąś mroczną tajemnicę. Jest jednak przez to bardziej pociągająca. Hajime musi przemyśleć od nowa całe swoje życie i zastanowić się, czy warto ryzykować utratę pracy, dzieci, kobiety, z którą ożenił się może z miłości, ale na pewno bez namiętności - by odnowić związek z pierwszą, prawdziwą ukochaną."


To druga książka Murakamiego, którą przeczytałam. Ta trochę mniej mi się podobała niż "Sputnik...". To zwyczajnie opowiedziana, zwyczajna historia. Opowieść smutna, jak smutne potrafi być życie. Ta historia może być twoją historią, moją... Może dlatego tak bardzo mnie dotknęła, że prawie poczułam ból. Ilu z nas nosi w sobie przez lata w marzeniach obraz wyidealizowanej osoby, miłości. Żyjąc tu i teraz, wciąż spogląda wstecz, wciąż podświadomie czeka, aż znów ujrzy twarz ukochanej sprzed lat, z czasów dzieciństwa, młodości. Aż nagle przychodzi dzień, gdy ta twarz niespodziewanie pojawia się, już nie tylko w nocnych marzeniach, ale realnie, w świetle dnia. I to uczucie, o którym już prawie zapomniałeś, znów cię zalewa, odurza. Poczucie obowiązku i rozsądek każe ci zostać w świecie, w którym żyjesz teraz, z żoną (mężem) , dziećmi. A wszystko inne, cała twoja dusza i serce mówi ci, żeby zostawić dotychczasowe życie i spełnić swoje największe pragnienia...

Hajime decyduje się zostawić wszystko dla Shimamoto. Nie każdy zdobyłby się na taką decyzję. Czy słusznie? W tym miejscu akcja toczy się nie tak, jakby większość z nas przewidywała. Shimamoto znika. Dlaczego? Czy Hajime zdoła powrócić do dotychczasowego życia, czy tego chce, czy zwykłe życie bez magii dawnej miłości jest jeszcze możliwe?


MOJA OCENA: +5/6

wtorek, 25 sierpnia 2009, aga_bursztynowa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa ------------------------- TRANSLATE - SELECT LANGUAGE