Książka - nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania - Ignacy Krasicki
Blog > Komentarze do wpisu

Przepiórki w płatkach róży - Laura Esquivel




Wydawca: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Elżbieta Komarnicka
Liczba stron: 185


"Pełny tytuł książki ma postać: "Przepiórki w płatkach róży. Powieść w zeszytach na każdy miesiąc, przepisy kucharskie, historie miłosne, tudzież porady domowe zawierająca".
Historia o miłości i dobrym jedzeniu, usytułowana w Meksyku początku XX wieku. Tita i Pedro nie mogą zrealizować swej miłości, gdyż jej matka, Elena, decyduje, że jej najmłodsza córka, musi zostać starą panną, by się nią opiekować w starości.
Pomiędzy zapachami i smakiem tradycyjnej meksykańskiej kuchni, Tita cierpi długie lata przez miłość, która przetrwa nawet śmierć.

Meksykańska tradycja mówi, iż najmłodsza córka nie może wyjść za mąż, gdyż jej obowiązkiem jest opieka nad matką aż do chwili jej śmierci. Tradycję tę wcielono również w życie w tradycyjnym domu Mamy Eleny De la Garza, która zmusiła swoją najmłodszą córkę – Titę, do rezygnacji z własnego życia. Tita nie mogła poślubić ukochanego mężczyzny – Pedra. Aby być blisko swej kochanej, Pedro postanowił przyjąć propozycję Mamy Eleny i ożenić się z siostrą Tity – Rosaurą. W jego opinii tylko w ten sposób mógł być blisko swej ukochanej.
W krótkim czasie Tita stała się główną kucharką na ranchu.  Za pośrednictwem przygotowywanych przez  siebie potraw, Tita przekazywała stan swojej duszy, uczucia, emocje i marzenia, mieszając: „przyjemność życia z jedzeniem. Jako osobie, która znała życie z perspektywy kuchni, nie było jej łatwo zrozumieć świata zewnętrznego”.

Powieść ta otrzymała wiele dobrych recenzji i biła rekordy w sprzedaży w Meksyku, co jest niezmiernym sukcesem, gdyż jest to kraj, w którym się nie czyta dużo. Ekranizacja tej powieści stała się rzeczą jakby oczywistą, gdyż mąż pisarki, Alfonso Arau, meksykański reżyser i aktor, po tryumfie książki, po prostu nie widział tego inaczej."

Bardzo mi się podobała ta książka. Trochę przypomina mi "Zupę z granatów" Marshy Mehran, która również mnie kiedyś urzekła. "Przepiórki w płatkach róży" jest pełna smaków, zapachów, egzotycznych przepisów, ciepła, wręcz rozgrzewająca od środka jak ostra peperoni.

Autorce świetnie udało się opowiedzieć historię wielkiej miłości i namiętności, wplatając ją w codzienny obraz życia meksykańskiej rodziny, przyprawić odrobiną fantastyki i indiańskich wierzeń oraz szczyptą humoru i garścią oryginalnych przepisów kuchni meksykańskiej. Warto się skusić na tę apetyczną pod każdym względem książkę.


MOJA OCENA: 6/6

niedziela, 12 października 2008, aga_bursztynowa
Tagi: meksyk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
rr-odkowa
2008/10/12 19:38:10
Parę lat temu czytałam "Przepiórki w płatkach róży" i byłam tą książką zachwycona. Klimatem przypomina mi powieści I. Allende. Dla mnie rewelacja. Jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam. Pozdrowienia.
-
2008/10/13 13:58:54
czytałam ją dobre parę lat temu, podobnie, jak i film oglądałam i bardzo mi się podobała. Według mnie (to oczywiście tylko moje zdanie) ta książka ma więcej magii w sobie, niż wiele innych "książek z wątkiem kulinarnym", jak to nazwę. BArdzo magiczna, niezwykła...
-
vmr
2008/10/13 20:43:23
Pamiętam, jak byłam na "Przepiórkach" w kinie z obecnie moim mężem: on znudzony maksymalnie, a ja zauroczona. A potem książka... Mmm... "Zupa z granatów" wydawała mi się potem wtórna, choć też miło z nią spędziłam czas.
-
2008/10/15 11:10:27
Czytałam "Zupę z granatów" i bardzo mi się spodobał taki klimat z nutą potraw pełnych przypraw. "Przepiórek..." jeszcze nie czytałam ale koniecznie będę musiała to nadrobić!
Lubię czytać Popieram Internet Bez Chamstwa ------------------------- TRANSLATE - SELECT LANGUAGE